statystyka
Będzie o mnie i moim zmaganiu się z sob± samym. O psach i mojej wielkiej do nich miło¶ci i wdzięczno¶ci za pomoc na każdym zakręcie.
RSS
poniedziałek, 29 wrze¶nia 2008
Tekst poniżej ma swoj± kontynuację jednak mam już do¶ć użerania się z ułomno¶ciami serwisu blox.pl Jak się kto¶ decyduje na założenie takiego serwisu to niech zaakceptuje wymagania użytkowników a nie każe, tak każe dostosować się do siebie. Rzeczywi¶cie powinienem pój¶ć w kierunku własnej strony www.
12:00, r.drozda
Link Dodaj komentarz »

Wiem za mało wizualizacji za dużo tekstu. Je¶li ten cholerny blox mi na to pozwoli to jeszcze dzisiaj opublikuję zdjęcia i filmiki. Póki co jeszcze jeden teksk z dzisiejszej nocy pisania nt psa Frugo. To cytat z forum na które zdarzyło mi się napisać.

Dawno nie zagl±dałem do w±tku Frugo, choć często my¶lałem co tam się dzieje. Pracuję teraz z dwoma psami o podobnie brzmi±cych imionach: Frida i Fructo. Parę razy złapałem się na tym, że myl±c imiona mówiłem Frugo. Frida, Frugo i Fructo to za dużo jak na moj± nie opanowan± dysleksję.

Wróćmy do tematu. Przeczytałem wiele wpisów, które pojawiły się po mojej ostatniej obecno¶ci na forum. Z czę¶ci± się zgadzam, z czę¶ci± nie zgadzam, czyli normalnie. Wszystko ok..Wszyscy pisz±cy maj± pełne otwarto¶ci i dobroci intencje podpowiedzenia czego¶ dobrego, to naprawdę wspaniałe, że ludzie znajduj± czas żeby pomagać innym ludziom i innym psom. Ja jednak nie podpowiem, żadnego rozwi±zania. Po pierwsze dlatego, że od jakiego¶ czasu nie podpowiadam niczego korespondencyjnie rzucaj±c podpowiedzi na publicznych forach. Tak± mam zawodow± zasadę. Po drugie, nie podpowiadam niczego w przypadkach, z którymi nie mam bezpo¶redniego kontaktu. Współpraca z Frugo nie miała kontynuacji, zatem temat powinienem zamkn±ć. Acha, jeszcze jedno. Nie zajmuję się doradztwem w sprawach remontowych i wymiany drzwi. Tu na pewno Ania miała rację. Jednakże ponieważ Frugo to pies goldenopodobny, a ja jestem miło¶nikiem takich kudłaczy co¶ napiszę. Może to będzie porada a może tylko moje uwagi.

11:30, r.drozda
Link Dodaj komentarz »

Zastanawiałem się czy to opublikować. Ale napiszę bo chcę być wyraĽny.

Jestem draniem lub nie. W zeszłym tygodniu przypętał się na moj± posesję mały kotek. Miesi±c najwyżej. Akurat wychodziłem z domu. Wzi±łem za chabety kotka odszedłem 100 m zostawiłem i poszedłem dalej. Jeszcze 20 m kotek cierpiał i miauczał i biegł za mn±. W końcu znalazł sobie posesję na któr± wskoczył. Przy takim zdarzeniu pomylałem tak: Skoro był jakisu..syn, który nie zadbał o kota lub celowo go wypucił to dlaczego ja mam poprawiać tenwiat. W przypadku psów odwiózłbym go schroniska. Małe psy s± bardziej bezradne i umr± bez opieki. Niechwiat troszczy się o to co inni nie potrafi± zrealizować. Ja spełniam cał± masę dobrych uczynków wobec zwierz±t, robię to przemylanie bo tylko takie działanie ma sens. Nie jestem jednak tylko dobrym wujkiem. Ważny jest własny komfort, którego nie należy rozdrabniać wobec przypadkowych zdarzeń. Przypadkowe zdażenia mog± popsuć to co robi się celowo, wytrwale i sensownie. Mnie po prostu na to nie stać. Ani emocjonalnie ani bytowo.

11:06, r.drozda
Link Komentarze (1) »
¶roda, 24 wrze¶nia 2008

Jesień i jesienna szaruga to trudne dni dla posiadaczy kudłatych psów. Jeden spacer i brzuch oblepiony błotem, mokre łapy zostawiaj±ce wszędzie koniczynkowelady. Znalezienie czterolistnej koniczyny to sukces. A tu proszę, bez wysiłku cała podłoga w czterolistnych koniczynach. Ileż szczę¶cia nas spotkało, a to tylko krótki spacer. Kiedywytrwale wycierałem psom łapy. Goldenki nawet załapały ten rytuał. Berta po wejciu do domu siadała i podawała mi kolejno dwie przednie łapy, potem wstawała i delikatnie unosiła łapy tylnie. Kiedynapisałem: wycieram psy do sucha i czuję się jakbym wycierał je z ich szczę¶cia, może powinny zostać takimi niewytartymi kocmołuchami? No i psów nie wycieram i nie suszę ich mokrych łap. W deszczowe dni mam podłogę cał± w koniczynkach. Jak wyschnie biorę odkurzacz i w kilka minut koniczynek nie ma. Goldenki kompletnie olewaj± bucz±cy odkurzacz. Kiedynauczyłem je, że ten potwór ich nie wessie.

21:03, r.drozda
Link Dodaj komentarz »

Choć nie jest do końca tak. Mam w domu dwa odkurzacze. Jeden na piętrze drugi na parterze. Ten z piętra jest olewany całkowicie. Czasami muszę kilka razy powiedzieć Bercie spadaj gdy stoi lub leży w trajektorii odkurzania. Na parterze jest inaczej. Odkurzacz z parteru jest starszy i głoniej buczy. Suczki się go nie boj±, ale unikaj±. Chyba go nie lubi±, ja też. No i tak jestemy razem, odkurzacz ja i dwie Goldenki.

21:02, r.drozda
Link Dodaj komentarz »

Dzisiaj wracaj±c od lekarza, jakainfekcja mi się przypętała, zagadn±ł mnie mój s±siad. Znamy się ze 30 lat. Nigdy ze sob± tak naprawdę nie rozmawialimy. Zazwyczaj mówilimy sobie tylko dzień dobry. Idę do domu s±siad jedzie autem przystaje i mówi: “A co s±siad dzisiaj taki smutny?. Chyba rzeczywicie Ľle wygl±dałem bo smutny nie byłem. To on miał potrzebę wygadania się. No i przez ponad godzinę gadalimy o tzw. życiu. S±siad łatwo nie ma, kilka miesięcy temu zgin±ł tragicznie jego syn, chłopak zabił się szarżuj±c na motorze. Dla czego w ogóle o tym piszę? Gdy zeszło na psy s±siad powiedział, że jego nie ugryzie żaden pies. Być może to prawda. Psy nigdy nie atakuj± bez powodu. Jednak nie ulegajmy ludycznym pogl±dom. Psy gryz±, nawet te najmniejsze w końcu pies to drapieżnik. Jeli przekroczymy kolejne bariery jego tolerancji to w końcu nas dziabnie. Czego sobie Wam i wszystkim psom nie życzę.

21:01, r.drozda
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 wrze¶nia 2008

Spełnianie dobrych uczynków. W niedzielę zadzwoniła do mnie Basia z pytaniem co zrobić? Odpowiedziałem zgodnie z własnym sumieniem. Najpierw zadbaj o siebie. Niestety, ale wobec żnych zdarzeń zawsze musi być najważniejszy człowiek i jego komfort. Uwielbiam psy i czuję się niekomfortowo bez ich obecnoci. Nie było ze mn± Goldenek przez dwa dni i nie potrafiłem znaleĽć dla siebie miejsca. Gdzies± już tak głęboko ze mn±, że być inaczej nie może. Jestem ja, mój dom i moje psy. Nagle ich nie ma, s± pytania dlaczego nikt nie szczeka, dlaczego wystarczyło odkurzyć mieszkanie raz a nie cztery lub pięć, na dwa dni? Bo nie było Goldenek. Teraz leż± w moich nogach, nawet polubiły nowy materac. Wrócę do dobrych uczynków. Nie bierzcie psów ze schronisk, nie litujcie się nad przybłędami, nie wydawajcie pieniędzy na chore i ułomne psy podchodz±ce pod wasze drzwi. Wiem, za chwilę może wylać się na mnie kontener pomyj. B±dĽciewiadomi, b±dĽcie odpowiedzialni w decyzjach a potem odpowiedzialni jeszcze raz.

17:07, r.drozda
Link Dodaj komentarz »

Znam wiele osób wiele osób adoptuj±cych psy ze schronisk, przed wieloma chylę moje łysiej±ce czoło. Przykład: Tosia, Dino, Maksio, Alf, Zadzior, Myszka, Masza i przewrotnie nazwany pies imieniem kota, Mruczek. Znam niestety więcej osób, którym nie wyszło. Lito¶ć nie jest dobrym doradc±. Lito¶ć jest pięknym i ważnym uczuciem a jemu towarzyszy cała masa emocji. Jeli lito¶ć wi±że się ze zrozumieniem, to jak dla mnie to jedno z ważniejszych ludzkich postępowań. Pod moj± bram±, często widzę okoliczne burki. Dokarmiam je i to jest mój bł±d. Nie wiem jak ale zakapowały, że tylko we wtorek irodę jestem dobrym wujkiem. Przychodzi Łysy, Dziwka i Pamela. Zgadnijcie dlaczego je tak nazwałem? Dostaj± po garci najtańszej karmy i zmykaj±, pewnie maj± innych klientów dokarmiaj±cych te psie włóczęgi. Nigdy bym nie przygarn±ł żadnego z nich. Choć Łysy jest super. Wygl±da na starego wyjadacza. Pysk ma poharatany i cały w bliznach, pięknie CSuje i rozumie CS-y. Goldenki nie lubi± gdy zajmuję się burkami za płotem. Tango pięknie dogadywał się z Łysym, nawet w te dwa dni czekał na pojawienie się bandy trojga.

17:06, r.drozda
Link Dodaj komentarz »

A teraz konkretnie. W Polsce jest ok. 9 mln psów. Niekiedy t± populację szacuje się nawet na 12 mln osobników. No i co z tym zrobić? Ja nie mam globalnego pomysłu. Zreszt± czy warto o tym myleć i wysnuwać własne pomysły, które i tak nie znajd± rozwi±zania. Mylę, że lepiej zajmować się własnymi psami i stanowić wzór dla innych. To taka trochę profilaktyka, której efektów można oczekiwać za lat ..dziesi±t. Ja nigdy nie przygarnę Łysego, choć bardzo bym chciał. Od uporz±dkowania tego s± służby miejskie, gminne itp.. Kiedyprzyjdzie czas na uregulowanie tego beznadziejnego stanu. Nie litujcie się nad bezpańsko wałęsaj±cymi się zwierzętami. Litujecie się wtedy nad bezradnoci± wybranych przez Was organów władzy i stworzonej przez nich administracji. Bierzcie psy ze schronisk. Tylko bierzcie też na siebie odpowiedzialno¶ć, której nie pozbędziecie się jak pod±żaj±cego za Wami cienia w słoneczne dni.

17:05, r.drozda
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 wrze¶nia 2008

Wiem, że pisz±c bloga oczekiwania s± z zewn±trz, co jeszcze? Rok temu wędruj±c chwilę po Wadowicach zadałem sobie takie pytanie: “co jeszcze ?. Wiadomo Wadowice, sanktuarium JP II. Była chwila gdy zastanawiałem się nad odwiedzeniem domu rodzinnego JP II. Pomylałem wtedy, że mógłby to być dobry uczynek wobec samego siebie. Chwila refleksji, modlitwy i bym wyszedł jak reszta turystów. Tego dnia czekałem na coinnego i przystępowałem z nogi na nogę czy aby będzie ok. Było ok., było uspokajaj±co, tak jak bym czekał, że jest przyszło¶ć przedemn±. Przyszło¶ć okazała się, bolesna, trudna czasami nierozwi±zywalna. Nagle pojawił się promyk, którego ani nie szukałem, ani nie oczekiwałem. No i pojawiła się Kasia, ten promyk przebijaj±cy się w szarych chmurach. To dla mnie wielki zaszczyt Kasiu, że potrafisz być obok, jestekochana i …… Cię.

17:04, r.drozda
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3