statystyka
Będzie o mnie i moim zmaganiu się z sobą samym. O psach i mojej wielkiej do nich miłości i wdzięczności za pomoc na każdym zakręcie.
RSS
niedziela, 28 czerwca 2009

Zapraszam Wszystkich uczestników prowadzonych przeze mnie zajęć na kolejny wykład będący integralną częścią szkolenia. Nadałem mu tytuł: „Porozmawiajmy o tym czego nie lubimy w naszych psach. Czyli jak reagować na niepożądane dla nas samych, wybryki naszych czworonogów?”. Kiedyś gdy zaproponowałem pewnej fundacji, takie sformułowanie tematu zostałem obrzucony inwektywami. No bo jak można, jak można powiedzieć, że czegoś nie lubię w psie, który wiadomo, „Najlepszym przyjacielem człowieka jest”?. Tylko, że ten najlepszy przyjaciel, zasikuje podłogę, tak że klepka się wypacza. Zjada nasze ukochane buty, pilota od tv, kradnie jedzenie i demoluje ogródek. Szczeka gdy nas nie ma w domu i źle nastraja do nas naszych sąsiadów. Zatem porozmawiajmy o tym jak wyeliminować w zachowaniach naszych psów to co niepożądane.

Zapraszam 5 lipca (niedziela) o godz 10.00. do Radości ul. Ulanowska 15. Przypominam, że tego dnia przyjeżdżamy bez psów. Dla osób uczestniczących w zajęciach wykład jest częścią szkolenia. Pozostali zainteresowani mogą wrzucić 30 zł na rzecz organizacji szkoleń dla psów schroniskowych.

Pozdrawiam

Robert Drozda

06:54, r.drozda
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 czerwca 2009

Witam.

Chciałbym zaproponować wszystkim, którzy uczestniczyli w prowadzonych przeze mnie zajęciach w tym i zeszłym roku nową formułę spotkań.

Nazwałem ją: „Przestańmy się nudzić”.
Bardzo często dostaję sygnały od osób, które ukończyły zajęcia, że ich psy zaczynają się nudzić. Czas szkolenia jest dla psa atrakcyjny, bo wyraźnie buduje więź przewodnik – pies, oraz dostarcza coraz to nowych wrażeń. Jednak, jak to ze wszystkim bywa co trwa i się nie zmienia, też może spowszednieć. Atrakcyjność ćwiczenia ciągle tego samego, powtarzanie przy każdym spacerze tych samych rytualnych zachowań może się znudzić psu i co gorsza jego właścicielowi. Dobrym sposobem na przełamanie rutyny, mam nadzieję, że nie marazmu, jest zaproponowanie nowej aktywności.

Zatem zapraszam.

 Cykl „Przestańmy się nudzić” to 15 spotkań:

 

  • Osiem spotkań grupowych. Czas – 1 godzina.
  • Trzy spotkania w towarzystwie innego, ale jednego i innego psa biorącego udział w szkoleniu. Czas – 1,5  godziny.
  • Trzy konsultacje indywidualne (na moim terenie szkoleniowym). Czas – 1 godzina.
  • Jedno spotkanie indywidualne w miejscu ustalonym przez przewodnika psa
    (w obrębie 30 km od centrum Warszawy). Czas – 1 godzina.

 Cykl „Przestańmy się nudzić”, to merytorycznie:

 

  • Dwa spotkania utrwalające obyczajność psa. Obejmują podstawowe komendy: siad, waruj, zostań, noga, równaj, chodzenie na luźnej smyczy itp.
  • Cztery spotkania ćwiczeń węchowych. Dwa spotkania dotyczą rozpoznawania konkretnych zapachów, dwa pozostałe, odnajdowania ukrytych wcześniej przedmiotów.
  • Trzy spotkania dotyczące otwierania i zamykania drzwi, szafek, szuflad. Grupowo i indywidualnie.
  • Trzy spotkania baletu z psem. Nauka bezwzględnego podążania za przewodnikiem.
  • Dwa spotkania na naukę „głupich sztuczek”. Sami wymyślcie czego chcecie nauczyć swojego psa.
  • Jedno spotkanie. Mój wykład na jeden z zaproponowanych tematów, demokratycznie wybrany przez osoby uczestniczące w zajęciach do wyboru:

 „Porozmawiajmy o komunikacji między zwierzętami.”

„Sposoby eliminacji zachowań nieporządnych.”

„Porozmawiajmy o agresji psów i innych zwierząt.”

„Jak zrozumieć psa? Trochę wiedzy z zakresu etologii.”

„Nasz szczeniak rośnie. Ontogeneza rozwoju psa i każdego innego ssaka.”

„Dlaczego pies nam towarzyszy? Społeczne, środowiskowe i administracyjne ograniczenia.”

„Mam psa. Czy jestem jestem dla niego właściwym przewodnikiem? Nigdy nie bądź dla niego panem.” 

Co do terminarza spotkań.

Zajęcia grupowe to:

4 - 5 lipiec godz. 9.00 i 11.00.

11 – 12 lipiec godz. 9.00 i 11.00.

18 – 19 lipiec godz. 9.00 i 11.00.

25 – 26 lipiec godz. 9.00 i 11.00.

w adekwatnych terminach w sierpniu:

1 - 2 sierpień godz. 18.00 i 19.00

8 - 9 sierpień godz. 18.00 i 19.00

15 – 16 sierpień godz. 18.00 i 19.00

 

Spotkania indywidualne, dwa, psy dwóch przewodników.

Do ustalenia po indywidualnych konsultacjach.

 

Spotkania indywidualne u klienta.

Do ustalenia po indywidualnych kontaktach.

 

e-mail: 4drozdy@wp.pl

Tel.: 0 668097589, 022 428456

www.drozdaipsy.blox.pl

www.drozdaipytania.blox.pl

gg. 10330283

01:07, r.drozda
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 czerwca 2009

 Od wielu miesięcy trwają we Francji protesty związane z reformą systemu edukacji. Trwa to i trwa zakończyć się nie może. Czasami dostaję różne materiały związane z tematem. Kilka dni temu dostałem „zabawny” plakat zapraszający na „Marsz wiedzy”. Ten na rysunku to Descartes a tekst w chmurce „Je pense donc je nuis” w tłumaczeniu na polski oznacza „Myślę więc szkodzę”. Myślenia nie zaprzestanę. Zatem szkodzić również. Weź tu, człowieku bądź mądry.

Chyba pod każdym moim tekstem powinienem zamieszczać  klauzulę.

Czytanie tekstów powyższych i poniższych może szkodzić czytelnikowi. Czytelnik ma prawo nie czytać. Autor pisząc, myśli, tak więc i szkodzi.

07:45, r.drozda
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 czerwca 2009

Paskudny jest ten początek czerwca. „Ciągle pada, asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby”. Jesienią zeszłego roku spadła na mnie i moich sąsiadów, Tych, którzy opiekują się kotem Zenkiem, łaska miejska. Wyasfaltowano moją ulicę. Gmina miała do wyboru, kanalizacja albo asfalt. Wybrali asfalt, który i tak zerwać trzeba będzie zakładając kanalizację. No cóż takie są reguły urzędnicze. Zysk z posiadania wyasfaltowanej ulicy jest różny. Wracając do domu wnoszę mniej błota, jeśli pada, wnoszę mniej piachu jeśli nie pada. Korzyść z posiadania wyasfaltowanej ulicy jest jednak zauważalny na zupełnie innej płaszczyźnie. Najpierw Kasia kupiła sobie rolki, potem ja a w międzyczasie sąsiedzi kupili rolki dla swoich wnuków lub dzieci. No i teraz na asfalcie jest tyle samo śladów po oponach samochodów jak i po śladach rolek. Przynajmniej trzy razy w tygodniu zakładam rolki i śmigam po prostej. To wychodzi mi najlepiej. Kasia to też trenuje i robi to pięknie. Jakieś dwa tygodnie temu zobaczyłem jak moja sąsiadka śmiga na rolkach trzymając na smyczy swoją amstafkę. No i zamarzyło mi się pójść na rolki z Bianką i pośmigać, pójść na rolki z Bertą i pojeździć jak przystało na pięćdziesiąlatka i starszą panią jaką jest Berta. Jednak jeszcze za wcześnie. Muszę się poczuć pewnie, umiejętnie balansować własnym ciałem, przypomnieć Biance jak powinna reagować na zmiany w położeniu mojego ciała. To jest do zrobienia, tylko muszę się nauczyć skutecznego hamowania. To wcale nie jest łatwe, przynajmniej dla mnie. Jak to zwykle ze mną bywa zaprę się i zrobię. We wrześniu gdy dotknę rolek psy będą oczekiwały aktywnego spaceru. Taki mam plan. Plany wcześniej zaplanowane, się spełniają. Zatem myślę, że niedługo pokażę jak spaceruje się z psem będąc na rolkach.

Gdyby chcieć pozostać w temacie, to jeszcze powiem, że mam doświadczenie w spacerach z psami jeżdżąc na rowerze. Gdyby tak to podliczyć pewnie uzbierało by się ze trzy, cztery tysiące kilometrów. Tak na przestrzeni pięciu lat. Może to mało może dużo. Jest to zapewne temat do podzielenia się doświadczeniami.

Kasia śmiga już teraz na rolkach dużo odeażniej, ja też. Można to zobaczyć http://picasaweb.google.com/KatyaB100/ROLLER

 

14:05, r.drozda
Link Dodaj komentarz »