statystyka
Będzie o mnie i moim zmaganiu się z sobą samym. O psach i mojej wielkiej do nich miłości i wdzięczności za pomoc na każdym zakręcie.
Blog > Komentarze do wpisu

Z jednej strony jestem pod urokiem ludzi, którzy widzą piękne rzeczy i robią z tego użytek. Użytek atrakcyjny wizualnie, użytek na użytek. Jeśli jednak jest to oszustwo niemerytoryczne to się wkurzam. Obejrzałem zdjęcia Państwa Szczygło i w pierwszej chwili się zachwyciłem. Bo jakże miło oglądać piękne „Świdejmajery”. Tym bardziej gdy są wykonane w technice „gumy”. To bardzo trudna i pełna meandrów technika, fotografowania i wywoływania zdjęć. Przypuszczam, że za chwilę nikt nie będzie pamiętał o wywoływaniu zdjęć, kliszach, odbitkach, a powiększalnik znajdzie miejsce jedynie w alternatywnej knajpie jako dekoracja. Otóż przyjrzałem się dokładnie zdjęciom Państwa Szczygło, to żadna guma. Prosty zabieg w Photoshopie, kilka filtrów i efekt murowany. W ciągu kilku minut osiągnąłem podobny efekt. A epatowanie umiejętnością posługiwania się techniką „gumy” radzę zostawić z boku. Choćby dla szacunku dla mistrza tej techniki, mojego ulubionego mistrza fotografii i szalonego człowieka Pana Dederki. Nie udawajmy, że potrafimy robić coś o czym mamy mgliste pojęcie.

 

środa, 07 września 2011, r.drozda

Polecane wpisy