statystyka
Będzie o mnie i moim zmaganiu się z sobą samym. O psach i mojej wielkiej do nich miłości i wdzięczności za pomoc na każdym zakręcie.
Blog > Komentarze do wpisu

No tak przyszła zima. Zeszłej zimy popełniłem kilka tekstów nt. odczuwania zimna przez psy i termoregulacji u zwierząt. Przyszło zimno i znowu temat wraca. Znowu ubieramy psy w kubraczki, żeby nie zmarzły, gdy nam jest zimno. A to jest tak, nigdy nie zanotowano niczym nieusprawiedliwionej agresji wilka wobec człowieka. Nigdy też nie zanotowano zamarznięcia psa na spacerze jeśli nie był ubrany w kubraczek. Bzdury, bzdury i tylko wykorzystywanie naszej ludzkiej niewiedzy. Powtarzam, to że pies drży i dygoce na mrozie to jego naturalny system obrony przed zimnem. To sposób na spalanie pewnego wysoce energetycznego białka zalegającego w jego mięśniach. Czy ktoś widział psa zamarzniętego w trakcie spaceru?

Chyba ogłoszę jakąś akcję przeciw producentom psich ocieplaczy. Może by tak zainteresować tym TOW. Ale oni też pewnie mają na ten temat nikłą wiedzę. Proszę nie ubierajcie waszych psów w ciepłe ubranka na zimę. To wam jest zimno, psom może być gorąco.

czwartek, 09 grudnia 2010, r.drozda

Polecane wpisy

  • Coś się zaczyna coś się kończy

    Zacznę od zupełnie czegoś innego. W kulturze pierwotnych mieszkańców obydwu Ameryk jest pewne mocno osadzone ziele. To tytoń. Nie jest to tytoń, który znajdujem