statystyka
Będzie o mnie i moim zmaganiu się z sobą samym. O psach i mojej wielkiej do nich miłości i wdzięczności za pomoc na każdym zakręcie.
Blog > Komentarze do wpisu

Publiczne fora internetowe to ciekawa formuła międzyludzkich kontaktów. Wszyscy wiedzą, że ich atrakcyjność dla ludzkiego gatunku bierze się z anonimowości. Występując pod pseudonimem, tzw. „nickiem”, nie wiadomo czy to Jacek czy Gacek, Halina czy Alina, Robert a może Norbert? Cudownie jest pławić się we własnych myślach, przekonaniach, bez ujawniania własnej tożsamości. Formuła znana w zasadzie od starożytności. Forum to z zasady miejsce, gdzie można było się wypowiadać swobodnie. Z pewnymi ograniczeniami. Zazwyczaj dotyczącymi nie wyrażania niepochlebnych i krytycznych opinii wobec panujących władców lub obowiązujących dokumentów, np. konstytucji. To wcale nie była cenzura, bo cenzura dopuszcza ingerencję w każde słowo. Zasady swobody Forum dotyczą przestrzegania nie słów ale zasad. Będąc na „Forum Romanum” można było przeklinać, ale nie odnosić tych słów do panujących, lub powiedzieć, że nasz ustrój jest do „d..y. Oczywiście, że można było coś takiego powiedzieć, bo na tym polega swoboda wypowiedzi. Swoboda wypowiedzi, zobowiązuje jednak do uzasadniania, uzasadniania nawet tego co ślina przyniesie na koniec języka. Dlatego zazwyczaj, Ci którzy mieli coś do powiedzenia na Forum, często przełykali ślinę, bo nie chcieli się zbłaźnić, lub stracić głowy. Co jakiś czas wypowiadam się na różnych internetowych „Forum Romanum”. Każda moja wypowiedź jest przemyślana, i to bardzo, bo nie chcę się zbłaźnić ani stracić głowy. W ciągu kilku lat różnej mojej aktywności internetowej, nikt jakoś nie potrafił zarzucić mi jakiegoś błędu merytorycznego poza literówkami. Ale do tego, jako stary dyslektyk przyznaję się do bólu. Jeśli krytyka na Forum była pyskówką, to wymagano od krytyka przedstawienia rzetelnego uzasadnienia. Za brak uzasadnienia krytyki można było stracić choć „przysłowiową” głowę. Jeśli popełniłem coś co wzbudza wątpliwości i pytania odpowiem na każdą polemikę. Ale, ale nie odpowiem na takim „Forum nieromanum”, zazwyczaj pozbawionego zasad. Piszcie do mnie z pasją, z pasją odpowiem. Ale piszcie merytorycznie, na głupie pyskówki nie odpowiadam, bo to nie ja powinienem z nich się tłumaczyć. Naprawdę lubię pisać, tworzyć coś merytorycznie, jeśli tylko znajdę adwersarza, który traktuje zasady merytorycznie. Przyjąłem jedną zasadę w moich relacjach z „Forum romanum” jedną zasadę, nie pozostaję anonimowym. Bo taka zasada obowiązuje w prawdziwym „Forum”. Często obrywam i jest wobec mnie kierowanych wiele impertynencji. Ale z racji tego co myślę o „Forum” dobrze daję sobie z tym radę, dużo lepiej niż autorzy moich odpowiedzi. Czekam na jakąś odpowiedź gdy ktoś odpowie podobnie jak ja, przedstawiając się. Inni nie mają szansy na odpowiedź z mojej strony.

Nazywam się Robert Drozda.

sobota, 19 czerwca 2010, r.drozda

Polecane wpisy